Wróciliśmy! Trzy dni, trzy kraje i rejs, którego nasze żołądki długo nie zapomną. Zobaczcie nasz ekspresowy trip! ![]()
Dzień 1: Szczecin & Kierunek Szwecja ![]()
Zaczęliśmy od Szczecina: fotka z zewnątrz pod majestatycznym Zamkiem Książąt Pomorskich, wiatr we włosach na Wałach Chrobrego i rzut oka na Politechnikę Morską. Kosmiczna bryła Filharmonii też zaliczona! Potem wieczorny desant do Świnoujścia na prom Varsovia i ruszamy w nocny rejs do Ystad.
Dzień 2: Dania, Szwecja i… test żołądków ![]()
![]()
![]()
Z promu prosto do Kopenhagi! Zaczęliśmy od niesamowitego Oceanarium. Następny punkt programu to obowiązkowa Mała Syrenka, zachwycająca, supernowoczesna Biblioteka Królewska i spacer po Starym Mieście. Oglądaliśmy panoramę z historycznej Okrągłej Wieży oraz z dachu… spalarni śmieci CopenHill!
W drodze powrotnej wieczorem szybki spacer po szwedzkim Malmö. A w nocy na promie? Dopadł nas konkretny sztorm. Walki o przetrwanie nie było, ale żołądki podchodzące do gardła sprawiły, że korytarze promu pokonywaliśmy bardzo ostrożnie. ![]()
Dzień 3: Powrót do korzeni ![]()
![]()
Stały ląd powitaliśmy z ulgą. Na rozbudzenie – spacer po Międzyzdrojach. Potem odwiedziliśmy dostojne żubry w Wolińskim Parku Narodowym, a wycieczkę zwieńczyliśmy podróżą w czasie w Centrum Słowian i Wikingów w Wolinie.
Niewyspani, ale z pełnymi galeriami w telefonach wracamy do Błaszek. Skandynawia zdobyta!









